Pierwszym moim doświadczeniem pracy była właśnie praca w nowym lokalu Hakko z kuchnią japońską i sushi w Kamionkach. Zaczynał się rok szkolny 2019/2020, więc jeszcze jako niepełnoletnia osoba szukająca dorywczej pracy, odmawiano mi nawet kilkukrotnie, jednak nie zniechęcałam się. Na ofertę trafiłam przypadkiem, na jednym z portali na Facebooku. Zaproszono mnie najpierw na rozmowę, a już następnego dnia podpisałam umowę i tak oto w stałam się kelnerką w sushi barze. Mówi się różnie o gastronomii, ale to, co potrafili zrobić nasi kucharze (m.in. rameny, lody sezamowe, sushi w tempurze…) było naprawdę mistrzostwem. Wygląda jak bajka i tak jak w bajce, w szystko co dobre, dobrze się kończy... pożegnałam się z Hakko po półtorej miesiąca z powodu braku czasu. Nie byłam w stanie pogodzić dwudziesto-paro godzinnej pracy tygodniowo z normalnym szkolnym planem lekcji. Jednak to co wyniosłam z tego czasu daje mi ogromne poczucie satysfakcji i już pewne kwalifikacje.